To, co matka czyta dzieciom na dobranoc, „Kłopoty rodu Pożyczalskich”, „Pożyczalscy idą w świat” Mary Norton

To, co matka czyta dzieciom na dobranoc, „Kłopoty rodu Pożyczalskich”, „Pożyczalscy idą w świat” Mary Norton

TAM, GDZIE MATKA SPRZĄTA NA DOBRANOC….

Nasz świat niczym szalony pociąg pędzi po torze, a my wskakujemy do niego w biegu z ogromnym już bagażem. Dosłownie!!! Bagaż jest naprawdę wielki, bo w domach mamy coraz więcej i więcej i ciężko się rozstać z mnóstwem, często niepotrzebnych, rzeczy. Nie będę tu zgłębiać tajemnicy zbieractwa, ale intuicyjnie wyczuwam, że to problem ogromny, uwaga, nawet u dzieci! 
Dziś rano bajeczka na dzień dobry, bo poranek bardzo przyjemny, doskonały do poleżenia 
i poprzytulania. A w tv  Misiowanki, bajka bardzo edukacyjna, którą dzieci naprawdę lubią oglądać. Odcinek o sprzątaniu, a raczej o bałaganie w dziecięcym pokoju. O zniszczonym przez piłkę wypadającą z szafy domku dla ptaszków. Och jakie jest mi to bliskie… 
W ferworze zabawy dziewczyny wykopują bowiem WSZYSTKO i umieszczają TO na środku pokoju. Bawią się i cała ta zabawa ma nawet sens, a WSZYSTKO co znajduje się na środku pokoju naprawdę jest potrzebne. Po jakimś czasie koncepcja zabawy się zmienia, a córki przenoszą się 
w inne miejsce, np próbują zaatakować moją sypialnię lub pokój dzienny!!! Wtedy już protestuję!!! Wracają więc do siebie, niby posprzątają, w międzyczasie je do tego trochę zmuszę, ale kiedy przychodzi wieczór, nieład nadal panuje… i się zaczyna… Gdzie mamusiu mój zajączek…? A mamusiuuuuu, ja bym chciała wiesz tego misia białego, a dawno go nie widziałam… (połowa rzeczy na strychu, żeby w pokoju była jakaś przestrzeń). Więc rozpacz krótka ale głośna, wszystkie misie 
na łóżku, każdy jest najważniejszy na świecie (sama całowałam wszystkie misie na dobranoc, jeśli któryś dostał mocniejszy uścisk, to zaczynałam od nowa!?) Ale prawda jest taka, że to jest ciężkie przeżycie – nie móc znaleźć ukochanej rzeczy na dobranoc… 
I tutaj wkraczają Pożyczalscy…. Książka jakże przyjemna i działająca na nasze dzieci dozą lekkiego jakby niepokoju, z myślą, czy pod podłogą rzeczywiście mieszkają Pożyczalscy, czy wierzyć w nich, czy nie wierzyć… To takie proste, gdyż wszystko wtedy miałoby wytłumaczenie!!!
Mary Norton w pięciu tomach pisze o perypetiach rodu Pożyczalskich.
Przeczytałyśmy dwa tomy i trochę wieczorów nam to zajęło, ale była to doskonała lektura dla dziewczynek, nieco może ambitna, ale widzę, że nawet młodsza Kasia, kiedy już coś jej się spodoba, nie przeszkadza przy czytaniu tylko uważnie słucha.
Ród Pożyczalskich mieszka pod podłogą i czasem pożycza sobie różne rzeczy z mieszkania, a to szpilkę a to inną malutką rzecz, która w ich świecie jest na wagę złota. Żyją w lekkim niepokoju, nie mogą zostać bowiem zauważeni, ale tak jak w naszej rzeczywistości młodzi łakną przygody a starsi boją się o swoich bliskich. Niestety, po licznych perypetiach, muszą wynieść się z domu, zostają wręcz  z niego „wykurzeni”, ale uratowani przez dziewięcioletniego Chłopca, który ostrzega ich przed katastrofą.
Kolejny tom to szukanie swojego miejsca, przedzieranie się przez zarośla, ostatecznie zamieszkanie w bucie – spełnienie marzenia Arietty, mieszkanie pod gołym niebem… „Pożyczalscy idą w świat” 
a świat to wiele niebezpieczeństw, ale również fascynujące miejsce dla małych ludzików. 
„W co wierzyć a w co nie wierzyć, zdecydujcie sami”
A na pytanie: mamusiu a gdzie jest mój długopis?, sami spytajcie, czy został odłożony na miejsce, czy raczej Pożyczalscy mają z tym coś wspólnego 🙂
Please follow and like us:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.