Chcemy się bawić, czytać, tańczyć, śpiewać, grać, się śmiać, pytać, myśleć i rozmawiać!!!

Tam, gdzie matka czyta dzieciom na dobranoc – “8 wierszyków dla małych smyków”, Zenon Sielski

Tam, gdzie matka czyta dzieciom na dobranoc – “8 wierszyków dla małych smyków”,  Zenon Sielski

Kiedy Ci smutno i źle mów wierszem 🙂

O poezji dla dzieci pisałam na blogu już wcześniej i zapewne nie raz jeszcze będę o niej pisać. Aby jednak pokochać poezję, musimy ją najpierw poczuć i doskonałym momentem na rozpoczęcie tego skomplikowanego związku człowiek-poezja jest dzieciństwo. Naturalność jaka płynie z tego, iż zaczniemy wcześnie czytać dzieciom wiersze sprawi, że ani utwory Słowackiego, ani Leśmiana, czy też Różewicza nie będą dla nich w przyszłości niezrozumiałe…

Argumentem stojącym za wczesnym oswajaniem się z poezją jest fakt, iż dzieci zawsze lubiły i zapewne lubić będą nadal wiersze pisane specjalnie dla nich a przygodę tę możemy rozpocząć od prostych dziecięcych rymowanek.

Wydaje mi się, że każdy kiedyś spróbował choć raz napisać wiersz, nieważne czy z własnej woli, czy też został do tego zmuszony… I choć nasze dziecięce rymy albo nie kleiły się odpowiednio, albo wychodziły nie takie ładne jak w podręcznikach szkolnych lub też zbaczały w rejony niekoniecznie poetyckie, to jednak miały swój urok… Dla wielu były również wyzwaniem, któremu ciężko jest czasem sprostać, ale przecież w swoim życiu można nauczyć się wielu różnych rzeczy. Do autentycznego “poezjowania” potrzebne jest jednak prawdziwe natchnienie i wyobraźnia.

Bywa, że swoje talenty, zamiłowania i pasje odkrywamy w wieku już dojrzałym, jednak myślę, iż nieważne kiedy ale ważne, że W OGÓLE je odkrywamy! Każdy kolejny tekst, czy to proza czy poezja sprawia, że pozostawiamy po sobie ślad w postaci twórczości czyli czegoś, co dla wielu jest istotą człowieczeństwa!

 

Zenon Sielski odkrył swoją pasję, jak sam pisze, mając 66 wiosen. Rozpisał się bardzo, do tego doskonale korzysta z tego “daru rymowania”. Adresat wierszy może podziwiać ich lekkość i dokładność, nie męczy się, kiedy staje oko w oko z wierszem, a to ważne, zwłaszcza w poezji dziecięcej. Zenon Sielski nie pisze utworów nieprzemyślanych, każdy jego wiersz jest bajką opowiedzianą w zabawny sposób, historią, która przenosi dzieciaki w świat wesołego rymowania. Jednak nie tylko rymowanie jest ważne, ale właśnie same tematy “wierszobajek”. Jestem więc szczęśliwą posiadaczką trzech książeczek, wszystkie pod tytułem: “8 wierszyków dla małych smyków” lecz każda z innym podtytułem.

Mamy więc do poczytania “Głodne smoki dwa“, “Pociąg z warzywami“, “Uczta czarownic“, książeczki ilustrowane przez Dariusza Wanata, który również dobrze wie, co dzieci lubią i co je rozśmiesza, a jest to bardzo ważne zwłaszcza dla małych szkrabów, które budują sobie obraz rzeczywistości na podstawie nie tylko tego co słyszą ale i tego co widzą.

Wierszyki objaśniają smykom, do których są przecież adresowane, prawa przyrody, zwyczaje jakie panują w różnych miejscach, prawdy życiowe, powtarzane nam często głównie przez babcie ale ukazują również  piękno świata, wesołe wydarzenia, które jako dzieci przeżywał kiedyś każdy z nas.

“Uczta czarownic” – jeden z utworów Zenona Sielskiego – szczególnie przypadł nam do gustu. Humorystyczny, odczarowujący zło czarownic, dzieciom pozwala na delikatne zdystansowanie się do strachów i lęków. Sama forma tego utworu, a więc wiersz rymowany i na wesoło, sprawia, że już czytając pierwsze wersy, nie muszą się one bać a wręcz zaczynają się uśmiechać do brzydkich czarownic z śmiesznie długimi nosami.

Zenon Sielski przekazując proste prawdy życiowe dzieciom jeszcze przecież całkiem małym, potrafi użyć również alegorii, która jest odczytywana przez małego odbiorcę bez problemu. Jeden z jego wierszyków “Bajkowe zegary”, który przeciwstawia pychę skromności jest tego doskonałym przykładem. A tym, co sprawi, że dziecko zacznie zadawać pytania, jest morał, z którego autor wierszy chętnie korzysta.

W wierszykach spotykamy różnych bohaterów, są nimi np. zwierzęta takie jak wiewiórki, koty, psy, sroki, a nawet smoki, ale także biedronki czy żuki. Wszystko co bliskie małemu człowiekowi, o czym chce mówić i na co chce zwracać uwagę, czym się zachwyca…

Dodatkowo zachętą do zapoznania się z wierszykami Pana Zenona jest możliwość samodzielnego ich czytania czy uczenia się tej wspaniałej umiejętności właśnie na wesołych “wierszobajkach”, bo czego dziecko nie przeczyta, to sobie dorymuje 🙂

 

Na dobranoc czy na dzień dobry, polecam wesołe utwory Zenona Sielskiego 🙂

 

Oto link do oficjalnej strony autora https://zenonsielski.pl

A gdyby ktoś miał ochotę zobaczyć, czym zajmuje się Pan Zenon Sielski oprócz pisania, oto link do jego strony związanej z pracą http://www.sielskiz.com.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

Please follow and like us:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.