Chcemy się bawić, czytać, tańczyć, śpiewać, grać, się śmiać, pytać, myśleć i rozmawiać!!!

Na dobranoc – Tańczące niedźwiedzie, Witold Szabłowski; Wydawnictwo Agora;

Na dobranoc – Tańczące niedźwiedzie, Witold Szabłowski; Wydawnictwo Agora;

Gdzieś na końcu świata, tam gdzie diabeł mówi dobranoc, żyją ludzie… Od pokoleń przekazują sobie wiedzę, która jest wystarczająca, aby żyć. Co zostało uznane za dobre przez państwo, przez przodków, co jest kultywowane z pokolenia na pokolenie, jest dobre i dla nich. O resztę nie chcą się martwić, rzeka życia sama płynie, czasem tylko zmienia swój bieg… Czy będzie ona przepełniona alkoholem, czy jednak pracą nad sobą i swoim życiem? Wszystko zależy od tego, jak człowiek potraktuje swoją wolność, choćby tę pozorną. Czy wciąż będzie tańczył jak zniewolony niedźwiedź? Czy odnajdzie się w nowym świecie, weźmie odpowiedzialność za własne życie i dostosuje do zmieniającej się rzeczywistości? Czy jest to w ogóle możliwe???

Dobrzy i źli

Tańczące niedźwiedzie Witolda Szabłowskiego, to przejmująca historia, która pochłonie każdego, kto się z nią zetknie. Autor opisuje w niej sytuację tytułowych niedźwiedzi, ich “właścicieli” oraz tych, którzy walczą o wolność dla zwierząt. Szabłowski pisze o Cyganach zamieszkujących Bułgarię,  pałających się od pokoleń tresurą zwierząt. Austriacka Fundacja Cztery Łapy tuż po wejściu Bułgarii do Unii Europejskiej, postanowiła odebrać zwierzęta niedźwiednikom i zbudować azyl, w którym uczy je wolności… Smutne historie Weli, Miszi, Mima oraz innych niedźwiedzi Szabłowski przedstawia ze szczegółami. Odnajdziemy tu jednak punkt widzenia nie tylko samego autora, ale perspektywę bułgarskich Cyganów czy pracowników Parku w Belicy. Obraz nie jest więc jednorodny, główny podmiot – tańczący niedźwiedź – staje się jednak symbolem niewolnictwa, zniewolenia wewnętrznego, od którego nie sposób odejść, nawet mając przed sobą cały szeroki horyzont…

Jest to jednak tylko pierwsza odsłona, zaraz kolejna dotyka człowieka, który musi dostosować się do świata nowego i obcego. Czy w swojej wolności lub w jej pozorze, uda mu się nie być tańczącym niedźwiedziem? Reportaże zebrane w Tańczących niedźwiedziach przedstawiają bowiem również historie ludzi, którzy zostali wychowani przez państwo i przez nie zniewoleni… Dotknął ich reżim, wiedzą, czym jest strach, zdają sobie sprawę z tego, że wciąż nie są wolni. Ich umysły przesiąknięte są ideologią, którą trudno ignorować. Kuba, Albania, Ukraina, Estonia, Polska, czy inny podobny w przeobrażeniach ustrojowych kraj…  Wszyscy mamy podobne dylematy…. Nowy świat, który nastał, wymaga jednak innych zachowań, kreatywności a nie powielania znanych już wzorców. Jak odnaleźć wolność, kiedy świeża rzeczywistość zupełnie nie pasuje do wdrukowanych wcześniej zachowań? Taniec niewolnika, czy to niedźwiedzia, czy człowieka, jest mechaniczny, a ucieczka do niewolniczego tańca, trochę jak u Fromma, jest powrotem zwierząt i ludzi do znanej wcześniej przeszłości… Tam wystarczy zatańczyć, choć sam taniec boli…

Czy wolność w ogóle istnieje?

Czytając całość, odnosi się wrażenie, że w centrum stoi przede wszystkim tańczący niedźwiedź, niepewny swojego miejsca, zagubiony, skrzywdzony. Niedźwiedź, który wciąż jest zwierzęciem, nie człowiekiem… Ta pierwsza odsłona zwycięża, choć pozostałe reportaże są równie przejmujące. Po lekturze czytelnikowi pozostaje tylko głęboko westchnąć i zapłakać nad losem tańczących niedźwiedzi oraz ludzi, którzy zbyt długo byli “ciągani na łańcuchu”… Z żalu i z bezsilności, ze złości, ze strachu, z poczucia beznadziei tańczą do dziś. Ci, którzy zdołali się uwolnić, tańczą tylko co jakiś czas…

Kiedy przychodzi moment refleksji, pytamy o kondycję człowieka we współczesnym świecie. Myśl, czy tam – Gdzieś na końcu świata, tam gdzie diabeł mówi dobranoc – ludzie potrafią jeszcze samodzielnie podejmować decyzje, wyciągać wnioski, żyć w wolności, jeśli ta w ogóle istnieje, pojawia się w umysłach ludzi, szukających odpowiedzi na fundamentalne pytania? Czy możemy mówić o końcu świata jako miejscu, kiedy mamy do czynienia z realnym cierpieniem istot żywych? Czy to nie my mieszkamy na tym końcu świat, tam gdzie diabeł mówi dobranoc, a tylko wydaje nam się, że wiemy, rozumiemy, działamy? Głęboka, filozoficzna, pełna pytań i alegorii lektura.

 

Polecam!

 

 

Please follow and like us:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.