Horror dla dzieci – „Miasto Złotej” D. Chmielewski; TADAM

Horror dla dzieci – „Miasto Złotej” D. Chmielewski; TADAM

Horror/thriller dla dzieci…???

Kiedy zasiadamy w fotelu zadowoleni, że już niebawem wylądujemy w łóżku z własną książka, w ogóle nie przychodzi nam na myśl, że najpierw przeczytamy dzieciom co najmniej dreszczowiec!!! Bywa, iż książki oceniamy po okładce lub tytule… Wydawnictwo TADAM jednak, jak się okazuje, potrafi przechytrzyć swojego czytelnika! Publikacja, której tytuł brzmi „Miasto Złotej” zdecydowanie nie zapowiada się przerażająco, jeśli odniesiemy się do wspomnianego pierwszego wrażenia… Kiedy otwieramy jednak książkę autorstwa Daniela Chmielewskiego z ilustracjami malarki Magdy Rucińskiej, to okazuje się, że wszystko zdarzyć się może… Zwłaszcza jeśli nie przeczytaliśmy krótkiej zapowiedzi na tylnej okładce… Za późno!!! Teraz czujemy się nieco zagubieni ale również ZAINTRYGOWANI! Czy na pewno widzę, to co widzę??? Czy na pewno czytam, to co czytam???

Złota i jej miasto

Złota, to dziewczynka, która mieszka w betonowym mieście. Jej Miasto jest szare a czytając i patrząc na obrazy, doprawdy czuje się tę twardą strukturę dookoła. Wszędzie jest beton, nie ma roślin ani ptaków, nawet piasku nie ma pod stopami… Główna bohaterka, zilustrowana przez Magdę Rucińską na pierwszy rzut oka też nie wygląda tak przyjemnie i zdecydowanie budzi pewien dziwny niepokój… Złota ma przyjaciół, którzy wraz z nią mieszkają w betonowym, choć do tej pory, jeszcze spokojnym mieście. Lalka Tina oraz Miś dotrzymują towarzystwa dziewczynce, wspólnie lubią rysować mapy i spacerować ulicami.

Pewnego dnia jednak w mieście pojawia się jeszcze Sylva, dziewczynka niezwykle podobna do Złotej.  Obie muszą sobie zaufać, żeby przechytrzyć miasto, które zaczyna być niebezpieczne… Kurczy się ono, zjadając ulice i kolejne budynki, robi przy tym sporo hałasu… Przyjaciele są przerażeni, a wkrótce zostają dodatkowo rozdzieleni, co wzmaga ich lęk. Kiedy jednak Złota spotyka Sylvę okazuje się, że wspólnie można osiągnąć dużo więcej, niż w pojedynkę!!!

Obraz też mówi

Tak skonstruowana fabuła, w której narrator zwraca się również do czytelnika bezpośrednio np. z pytaniami (myślę, że dodając mu w taki sposób otuchy) sprawia, że naprawdę jesteśmy ciekawi, jak historia się skończy! Treść jednak to nie wszystko! Obrazy, które pojawiły się w książce, zdecydowanie należą do mrocznych. Noszą w sobie pewną tajemnicę coś, co wywołuje w nas lekki niepokój. Szarości i ciemniejsze barwy sprawiają również, że zdecydowanie potrafimy sobie to betonowe miasto łatwo wyobrazić! Widzimy niemal jego ruch, kurczenie się i mamy wrażenie, iż dokonuje się to na naszych oczach! Ilustracje i postaci są także lekko niepokojące, jednak przy bliższej obserwacji, jest na nich i uśmiech i kolor. Wszystko zależy od tego, który fragment tekstu przedstawiają oraz w jakim momencie autor chce bohaterów swych uchwycić.

 

Choć straszna, to jednak INTRYGUJĄCA

Dwie dziewczynki w pewnym momencie zostają zamknięte przez miasto razem w pokoju. Pragną dostać się do Misia i Lali Tiny, uratować przyjaciół. Mogą zrobić wiele różnych rzeczy, które pomogą zawalczyć z betonowym miastem, które inteligentnie z nimi pogrywa… Do tego Miś znajduje sposób na to, aby płacić nie monetami a pomocą! Okazuje się, że czasem pieniądze nie są najważniejsze, ważniejsza jest przyjaźń, wzajemne zrozumienie i pomoc sobie nawzajem.

„Miasto Złotej” autorstwa Daniela Chmielewskiego z ilustracjami Magdy Rucińskiej, to dla mnie książka o poszukiwaniu wyjść z trudnych sytuacji! Nie w pojedynkę, ale właśnie z przyjacielem u boku! Nieco mroczna, owszem, dlatego niekoniecznie przeznaczona dla maluchów lub dzieci bardziej wrażliwych. Ale na pewno jest to ciekawa propozycja na rynku wydawniczym dla dzieciaków, które lubią się czasem bać!

Polecam!

 

Joanna Kietlińska – Tam, gdzie matka mówi dobranoc

Please follow and like us:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.