Na dobranoc – „Moje dwa kółka” Sebastien Pelon; Wydawnictwo TADAM

Na dobranoc – „Moje dwa kółka” Sebastien Pelon; Wydawnictwo TADAM

Dorastanie

Dzieci rosną szybko, za szybko… Jednak jest to naturalna kolej rzeczy. Jesteśmy im bardzo potrzebni na początku ich wędrówki, potem stajemy się coraz mniej niezbędni, wtedy też zaczyna się dorastanie… Czasem chce się nad losem rodzica zapłakać. To znów może rozpierać duma, że już dzieci są takie samodzielni, że coraz więcej potrafią…

Nie jest łatwo obserwować te wszystkie zmiany ale jednocześnie wiemy, iż tak być musi i na to wpływu nie mamy żadnego!

„Moje dwa kółka” Sebastien Pelon

„Moje dwa kółka” Sebastien Pelon Wydawnictwo TADAM, to właśnie wspaniała historia dorastania, oddalania się się od najbliższych, aby poznać samego siebie i po prostu dorosnąć.

Chłopiec, zachęcony przez mamę idzie pojeździć rowerem. Nie lubi, kiedy mama mówi do niego per „króliczku”… Wychodzi więc a za nim podąża Biała Kulka w śmiesznej, pomarańczowej, odblaskowej czapce. Chłopiec oddala się jednak od domu wbrew nakazom mamy a jego podróż okazuje się być nadzwyczajna…

Będąc w drodze chłopiec denerwuje się, to znów spotykają go przygody, zarówno miłe jak i  takie mniej przyjemne. Wciąż obok czuwa jednak Biała Kulka, do której zawsze jest dobrze się przytulić, która opatrzy ranę, rozśmieszy i rozweseli… Zawsze można na nią liczyć…

Chłopiec powoli uczy się wielu rzeczy, choćby hamowania. Czasem ryzykuje, przyspiesza, to znów bezpiecznie zwalnia, by po chwili nieco niestety nadwyrężyć również i swój rower. Podczas tej rowerowej eskapady zmienia się również pogoda i krajobrazy. Raz świeci piękne słonko, to znów zaczyna padać deszcz, a jednak chłopiec z Białą Kulką, bez względu na wszystko, pedałuje. I nagle podczas wyścigu udaje mu się wygrać, Biała Kulka znika… Chłopiec czuje się nieco zagubiony, jednak nagle spostrzega, że dorósł… Stęsknił się jednak za Mamą i Tatą…

Dorosłość

„Moje dwa kółka” Sebastiena Pelona, to książka dla dzieci, a jednak rodzic może poczuć się równie niesamowicie podczas tej lektury. Życie jest niczym jazda rowerem, jest podróżą pełną niespodzianek… Nauka prawidłowej jazdy dla dziecka nie jest prosta i właśnie tak autor stara się ukazać trud, jaki czeka każdego młodego człowieka podczas dorastania. Równocześnie czeka go tyle nowości wokoło, ale także niepewność zarówno siebie jak i swoich umiejętności. To znów stara się oswoić własne słabości, by w końcu dumnie powiedzieć – umiem, potrafię! Wszystko to składa się na dorastanie, odchodzenie swoja ścieżką od tego, co do tej pory było jasne, znane i pewne. Jednak na końcu drogi jest również i zrozumienie, radość z tego, że „wróciło się do domu”, że jednak jest się tym „króliczkiem”…

Ilustracje, które mówią do młodego czytelnika

Ilustracje, w które zaopatrzona jest książka, są niezwykle proste a jednocześnie bardzo sugestywne. Zarówno bohaterowie jak i krajobrazy, same rowerowe przygody, wywołują w obserwatorze uśmiech. Chłopiec przedstawiony jest w bardzo różnorodnych momentach, krzyczy, płacze, śmieje się. Jego jazda na rowerze, to naprawdę pewna przenośnia ludzkiego życia… Miejscami forma komiksowa, innym razem wspaniałe, przejrzyste nieco ubogie w treść ilustracje, sprawiają, że wiele rzeczy nie zostało dopowiedzianych. Tutaj własnie jest miejsce dla czytelnika, który wprowadzi pomiędzy nie, swoje własne rozważania, wspomnienia, oczekiwania.

Książka pełna niesamowitości, takich: ludzkich, zwykłych, życiowych a równocześnie niesamowitych, pełnych potęgi człowieka i jego mocy!

Bardzo polecam!!!

 

Joanna Kietlińska – Tam, gdzie matka mówi dobranoc

 

 

 

Please follow and like us:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.