PRAGNIENIA – „W cieniu Everestu” Magda Lassota; Wydawnictwo SQN

PRAGNIENIA – „W cieniu Everestu” Magda Lassota; Wydawnictwo SQN

REPORTAŻ

Uwielbiam takie książki!

Zwykła/niezwykła kobieta postanawia zobaczyć jak naprawdę wygląda życie w obozach pod Everestem! Magda Lassota, bo o niej tu mowa, nie ma w planie zdobywać tej góry, co więcej nigdy nie chciała wspinać się na nią… I rzeczywiście zdobywać jej nie będzie (choć przez chwile zaczyna słyszeć, jak ta ją wzywa…)!

Postawia za to przyjrzeć się ludziom, którzy poświęcają się pracy, ale i swojej pasji… Okazuje się, że osiągniecie celu, to często masa wyrzeczeń,  która kosztuje psychikę (i nie tylko psychikę, bo także organizm) naprawdę sporo! Frustracje, lęki a do tego często presja (ta zewnętrzna ale i wewnętrzna) wzbudza w każdym, kto decyduje się ruszyć na Everest, skomplikowane uczucia i reakcje!

„W cieniu Everestu” Wydawnictwo SQN

Magdalena Lassota spędziła dwa miesiące u podnóża Everestu wraz ze wspinaczami, szerpami i osobami obsługującymi obozy. Była świadkiem różnych sytuacji. Zaprzyjaźniła się z wieloma osobami, z niektórymi znalazła wspólny język, z innymi nawet nie miała szansy, ale i ochoty, porozmawiać. Jej projekt okazał się niezwykle trudny do zrealizowana, a jednocześnie pasjonujący… Choć sama pisze o sobie, jak o najzwyklejszym człowieku na świecie, to prawda jest taka, że trzeba mieć charakter, żeby spędzić dwa miesiące w skrajnych warunkach. Tym bardziej, kiedy  samemu przechodzi się ciężkie momenty w życiu…

Jej reportaż to szczegółowy zapis przygody, której była częścią. Reportaż opatrzony niesamowitymi fotografiami!

LUDZIE I ICH ŻYCIE

Magda Lassota w książce „W cieniu Everestu” opowiada o konkretnych ludziach, słucha tego, co mówią o sobie, ale także przygląda się im bacznie. Rozmawia z szerpami, a ich pracę stara się pokazać wielowymiarowo. Stara sie nie być stronnicza, chce być obiektywna, ale czy to jest w ogóle możliwe??? Ma własne sympatie i antypatie wśród osób, które poznaje. I to także widać w tekście. Jednak myślę, że o to właśnie chodzi! Ten reportaż jest również osobisty i za to bardzo szanuję Autorkę! Skradła moje serce! Nie udaje, jest samokrytyczna, a do tego bardzo szczera, bo to również jej historia, jej przeżycia i jej wybory!

Bohaterowie reportażu Magdy Lassoty to ludzie, którzy kochają góry, ale także ci, którzy są już nimi bardzo zmęczeni. To ludzie, którzy musza pracować, żeby wyżywić rodziny (w tym szerpowie, ale i kucharze czy tragarze), ale i niespokojne duchy, ci którzy nie potrafią żyć bez Everestu (wspinacze i często przewodnicy). To szefowie agencji (m.in. Mingma G., Garrett Madison), ale i tragarze, nawet ci, którzy pracują przy wywożeniu nieczystości… Ale również lekarze i ratownicy (Pawan, Dee, Dinesh czy Lakpa), którzy spełniają swoje marzenia i pomagają innym! Ich życiorysy, które opisuje Magda Lassota nie są nudne i monotonne. Wybory, których dokonują, bywają niezwykle trudne, a jednak często nie potrafią wyobrazić sobie innej drogi – nie potrafią i nie chcą…

PROJEKT I JEGO REALIZACJA

I choć początkowo jednym z założeń projektu Magdy Lassoty było pokazanie/sfotografowanie tych wszystkich ludzi PRZED i PO Evereście, to jednak nie to okazało się najważniejsze! W „Cieniu Everestu” to tytuł nieco głębszy… Życie w cieniu Everestu jest trudne. Ludzie w drodze na szczyt giną, a inni wciąż chcą go zdobywać…

Gdzie przebiega granica człowieczeństwa? Każdy ma swoją własną? Te i jeszcze inne trudne tematy zgłębia autorka „W cieniu Everestu”…

POLECAM!

„W cieniu Everestu” to opowieść o ludziach, którzy oddają kawałek swojego życia (a czasem i całe swoje życie), dążąc do bardzo różnych celów! Tym, co ich łączy, to właśnie góra gór… Jednak potrafi dzielić ich naprawdę wszystko inne!

Doskonała książka, wciąga czytelnika od pierwszych stron, zaskakuje szczerością i osobistym zaangażowaniem autorki. Jednocześnie czytelnik w pewnym momencie może się pogubić poznając kolejnych bohaterów opowieści Magdy Lassoty, tym bardziej, że ludzie, o których pisze, pochodzą z tak różnych krajów, a ich imiona brzmią często obco, ale i podobnie! A jednak, dzięki jej narracji,  po pewnym czasie, odbiorca zaczyna  czuć się wśród nich, jak wśród znajomych! Wspólnie więc będzie opłakiwać Shaya czy gniewać się na Christinę…

Bardzo polecam wszystkim, którzy kochają czytać o górach, ale i o ludziach, których te góry wzywają!

Joanna Kietlińska – Tam, gdzie matka mówi dobranoc

 

Egzemplarz do recenzji od sztulater.pl

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.